Konto bankowe za darmo

KONTO BANKOWE

ZA DARMO

… przecież Twoje konto też może być darmowe !

Konto za darmo – czy aby na pewno ?

Przeglądając reklamy, niezaznajomiony w temacie produktów finansowych człowiek, może z czystym sumieniem powiedzieć, że każdy bank oferuje konto osobiste bez opłat. A guzik prawda! Dumnie brzmiące slogany „konto za zero”, czy „całkowicie za darmo”, powinny mieć wielką, lśniącą i najlepiej grającą melodyjkę z gwiezdnych wojen gwiazdkę, która uświadomiłaby potencjalnemu klientowi, że w temacie kont, „za darmo”, czy „za zero”, to nie do końca oznacza to samo, co definicja tych słów w Słowniku Języka Polskiego.

Owszem, można spotkać się z ofertą rachunku rozliczeniowo – oszczędnościowego, który mocno okrojony z opcji, może mieć możliwość „bycia”, bez opłat. Tylko wiąże się to najczęściej na przykład z brakiem karty (oczywiście można ją dostać, ale wtedy zero okazuje się wartością względną).

Chociaż prym wiodą produkty finansowe, które oferują rzeczywiście darmowe korzystanie z konta, pod warunkiem, że… A warunki są różne. Pół biedy, jeśli wymagane są jakieś miesięczne wpływy, które są stałą częścią naszego budżetu, a konto powiązane ma być z wpływami naszego wynagrodzenia. Ale warunki są też takie, jak na przykład: minimalnie 200 złotych miesięcznie w transakcjach bezgotówkowych. Gorzej, jak ktoś nie lubuje się w zakupach przez Internet lub wycieczkach do supermarketów, a Pani Jadzia ze spożywczego na osiedlu, który sprzedaje nasze ulubione bułki, nie ma terminala.

No i dochodzą promocje! Promocja – słowo, które trudno określić, czy ma wydźwięk pozytywny, czy kryje się za nim jakiś podstęp. Prym w promocjach na darmowe konta, wiedzie pewien bank (w uspokajająco zielonym kolorze, chyba żeby uśpić naszą czujność), znany z tego, że jest reklamowany, przez zagraniczne gwiazdy. Niestety, podczas korzystania z jego promocji, nikt nas nie ostrzega, że w każdej chwili może ona się skończyć i nagle za darmo, to możemy sobie reklamę obejrzeć. Bank ten (ale nie wskazuję go, jako jedynego winnego, wiele banków stosuje taką praktykę), po jakimś czasie, kończy promocję i narzuca opłaty do istniejących produktów. I nie, nie zrobił tego raz czy dwa, robi to bardzo często, nie widząc nic złego w zmianie regulaminu w trakcie trwania umowy.

Ale wróćmy do sedna. Banki, które oferują konta za darmo i są one takie w rzeczywistości, nie obcinając ich z możliwości swobodnego korzystania, można policzyć na palcach jednej ręki (szkoda tylko, że drwala). Konta za zero istnieją! Ale trzeba uważnie wczytać się w ich regulaminy lub załapać się na moment, kiedy bank rzeczywiście oferuje taką możliwość, w celu pozyskania większego grona klientów. Przede wszystkim, przed podjęciem decyzji, o założeniu nowego rachunku, przemyślmy dokładnie, w jaki sposób będziemy korzystać z naszego konta. O ile konto nie jest nam potrzebne, do tego, żeby sobie tylko istniało w przestrzeni rynku finansowego, jesteśmy w stanie odnaleźć produkt, który będzie nam odpowiadał i nie narazi nas na dodatkowe opłaty. Po prostu nie lećmy jak ćmy do światła telewizora, widząc w nim hasło „konto za darmo”.

Konto za darmo – czy aby na pewno ?
Oceń tę stronę

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o